Henryk Chudy wrócił do biegania po ciężkim złamaniu nogi ROZMOWA - zdjęcia

Tomasz Turczyn
Tomasz Turczyn
Henryk Chudy - KS Olszewski i Synowie Sławsko
Henryk Chudy - KS Olszewski i Synowie Sławsko TT
Udostępnij:
Rozmowa z Henrykiem Chudy - KS Olszewski i Synowie Sławsko, który wraca do biegania po ciężkim złamaniu nogi.

I jak się biega?
Henryk Chudy: Inaczej, ale znów czuję, że żyję. Bieganie to moja pasja bez, której nie wyobrażam sobie życia. Jestem pozytywnie zakręcony na punkcie biegania.

Co to oznacza: „Inaczej”?
Henryk Chudy: Wracam do biegania wyczynowego po bardzo poważnym złamaniu nogi. Inaczej oznacza, że mam w nodze pręt i śrubunek, który zespaja kość. Inaczej oznacza, że musiałem trochę zmodyfikować technikę biegania i pokonywać kilometry trochę innym krokiem.

Droga do powrotu na trasy biegowe trwała...
Henryk Chudy: Dwa lata, które były dla mnie bardzo intensywne pod względem walki o to, aby znów poczuć adrenalinę startową. Właśnie wróciłem z V Festiwalu Biegowego Polski Północnej we Wdzydzach koło Kościerzyny. Ta impreza składa się z kilku biegów rozgrywanych w ciągu trzech dni. Najpierw biegnie się 15 km i tutaj byłem 67 open, a w kategorii M-60 pierwszy. Na 15 km uzyskałem czas 1 godzinę 10 minut. Kolejnego dnia pokonuje się 10 km i tu byłem 76 open uzyskując czas 46 min. 10 sekund, co dało mi pierwsze miejsce w kategorii M-60. Kilka godzin później biegnie się 5 km i tutaj uzyskałem 96 miejsce open i drugie w kategorii M-60 uzyskując czas 23 min. 46 sekund. Ostatniego dnia biegnie się półmaraton i tu nabiegałem godzinę 50 minut zajmując 77 miejsce open i II w kategorii M-60. Zawody kończyła mila, którą pokonałem w 7 minut 41 sekund i dało mi to 79 miejsce open i trzecie w kategorii M-60. Dodam, że wiele osób wybierało poszczególne biegi i tylko np. w jednym startowało, a więc rywalizowałem z osobami, które nie miały „w nogach” wcześniejszych startów. Za ukończenie wszystkich biegów podczas tej imprezy dostaje się statuetkę Hard Runnera i taką przywiozłem do Sławska. Nie ukrywam, że jestem bardzo dumny z tego osiągnięcia po tak ciężkim urazie, jakim jest złamanie nogi. Nie ukrywam, że też mam swoje lata. Czyli dokładnie 66. Dlatego też nie ukrywam tego, że jestem dumny z powrotu na trasy biegowe. Tegoroczny Festiwal Biegowy ma dla mnie szczególne znaczenie, bo dokładnie dwa lata temu zaraz po nim, złamałem fatalnie nogę. Dodam, że mam nadzieję, że mój powrót do biegania będzie impulsem i zachętą dla wielu osób, aby też spróbować przygody z bieganiem, czy też może do niej wrócić lub ją kontynuować.

Powiedzieć „wróciłem” jest łatwo, ale taki powrót na pewno nie był łatwy?
Henryk Chudy: Dokładnie to wiele miesięcy walki o to, aby móc teraz pojechać na Festiwal Biegowy Polski Północnej. To rehabilitacja, to kilometry pokonywane w chodzie i rozpoczęcie biegania. Początek był bardzo trudny i bolesny, ale pokonałem te przeszkody. Nie ukrywam, że teraz nadal nie jest perfekcyjnie i do formy sprzed urazu jest mi daleko, ale nie wykluczam, że jesienią zaskoczę niejedną osobę, która pasjonuje się biegami. Będę chciał się przygotować do pokonania maratonu. To jest mój cel tegoroczny. Po drodze będą inne biegi.

Pręt, śrubunek w nodze to nie koniec leczenia. Nie planuje pan tego wyjęcia?

Henryk Chudy: Konsultowałem się z lekarzem i powiedział mi, że po takim zabiegu to mogę zapomnieć na prawie dwa lata o bieganiu. Mam 66 lat i jesteś świadomy tego wieku. Dwa lata to dla mnie sporo czasu. Nie chcę go marnować na rehabilitację, a chcę powalczyć na trasach biegowych. Co będzie za jakiś czas? To się okaże. Mam nadzieję, że zdrowie będzie mi dopisywało. Wszystkim biegaczom mówię do zobaczenia na trasach biegowych.

Dziękuję za rozmowę

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie