Skutki deficytu: podrożeją paliwo, alkohol, papierosy. Po wyborach rząd podniesie także podatek VAT

Z powodu rekordowej, sięgającej 52,2 mld zł dziury w przyszłorocznym budżecie wszyscy będziemy musieli mocno zacisnąć pasa. Rząd, rozpaczliwie szukając pieniędzy do załatania deficytu, będzie musiał je szybko ściągnąć z podatników. Co dokładnie zrobi?

Troje wysoko postawionych polityków Platformy Obywatelskiej zdradziło "Polsce", że:
Rząd w pierwszej kolejności (na początku roku) podwyższy akcyzę na alkohol i papierosy, by zrównać nasze stawki ze średnimi stawkami obowiązującymi w Unii Europejskiej. Cena pół litra wódki może wzrosnąć o 1 zł, butelki wina o 20-25 gr, a półlitrowej puszki piwa o ok. 10 gr. Paczka papierosów uznanych marek po kolejnej podwyżce może nas kosztować nawet 10 zł (dziś to ok. 8-9 zł). Rząd liczy, że z tego tytułu do kasy państwa wpłynie dodatkowo ok. 5 mld zł.

W drugiej kolejności dojdzie do podwyżki akcyzy na paliwa - o ok. 9 proc. Oznacza to, że średnio cena litra benzyny podskoczy o kilkanaście groszy, dziś możemy zatankować nawet za 4 zł). Rząd ostrzy sobie na tę podwyżkę zęby - szacując, że w przyszłym roku do kasy państwa wpłynie 35-36 mld zł z akcyzy paliwowej, o 6 mld zł więcej niż w tym roku.
Trzecim uderzeniem w podatników będzie podwyżka niektórych ulgowych, 7-procentowych stawek VAT, np. na żywność, odzież, materiały budowlane oraz ubrania dla dzieci i pieluchy. Nie wiadomo jeszcze, o ile te stawki mają być podniesione - będzie to ruch bardzo źle odebrany przez opinię publiczną.

Pod koniec przyszłego roku, już po wyborach prezydenckich (jeżeli wybory wygra Donald Tusk), rząd podwyższy podstawową stawkę VAT - z 22 do 23 proc., co może przynieść budżetowi dodatkowo nawet 9 mld zł. Oznaczałoby to, że wzrosłyby ceny podstawowych produktów, a stawka VAT byłaby jedną z najwyższych w Europie.
- Trzeba przygotować się na jakieś ruchy w podatku VAT i akcyzie, bo to one przynoszą największe wpływy do budżetu. Decyzje będą zapadać sukcesywnie, ostatnie zdanie należy do premiera Donalda Tuska - mówi "Polsce" Krystyna Skowrońska, wicesze-fowa Komisji Finansów Publicznych (PO).
Jej zdaniem przyszłoroczny budżet będzie stał pod znakiem cięć wydatków publicznych, ale przynajmniej w pierwszej połowie roku nie powinno dojść do likwidacji ulg i zwolnień podatkowych dotyczących osób najuboższych.

- Na pewno nie pozwolimy sobie na większe wydatki na tzw. święte krowy, np. na NIK, Sąd Najwyższy, trybunały, IPN czy kancelarie premiera i prezydenta. Nie wykluczamy tu cięć wydatków, instytucje chcą bowiem dostać w 2010 r. więcej pieniędzy niż w tym - mówi Skowrońska.

Minister finansów Jacek Rostowski będzie dążył do jak największych cięć wydatków oraz podwyżek akcyzy i VAT, bo ma bardzo ograniczone pole manewru. Gdyby chciał podwyższyć PIT lub wprowadzić jakąkolwiek reformę finansów publicznych, choćby KRUS czy emerytur mundurowych, spotkałby się ze zdecydowanym sprzeciwem prezydenta Lecha Kaczyńskiego, opozycji, a nawet koalicjantów z PSL. Tymczasem stawki akcyzy czy VAT-u może podnieść w każdej chwili.

- Rząd działa pod presją nadciągających wyborów prezydenckich, w których startuje premier Tusk. Stąd zmiany w podatkach do jesieni będą stosunkowo niewielkie. Dojdzie do podniesienia akcyzy na używki i paliwo, a dopiero po wyborach politycy zdecydują się na podwyżkę podstawowej stawki VAT, i to z punktu widzenia budżetu będzie najbardziej racjonalna podwyżka - uważa prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów, współtwórca polskiej reformy podatkowej z początku lat 90.

Eksperci podatkowi podkreślają, że podwyższanie akcyzy na alkohol czy papierosy wcale nie ulży budżetowi, bo to automatycznie pobudza przemyt - i choć sama zapowiedź podwyżki może zwiększyć wpływy do budżetu (wszyscy rzucą się do sklepów i kiosków), to po podwyżce wpływy z akcyzy spadną. Na przykład w latach 1999-2002 podwyżki stawek akcyzy na wyroby spirytusowe doprowadziły do stopniowego obniżenia dochodów budżetu państwa. Ujawniony przemyt alkoholu wzrósł aż o jedną trzecią. Gdy w końcu rząd poszedł po rozum do głowy i obniżył stawki akcyzy o 30 proc. we wrześniu 2002 r., przychody do budżetu wzrosły. W ciągu roku dzięki tej decyzji udało się zmniejszyć udział szarej strefy w rynku mocnych alkoholi z ok. 40-45 proc. do 20-25 proc. Wartość sprzedaży alkoholi z nielegalnych źródeł spadła z pół miliarda dolarów do ok. 250 mln dol. Ekonomiści zaznaczają, że bardziej uzasadniona jest podwyżka akcyzy na paliwo - w tym przypadku trudno o rozwój przemytu - każdy kierowca musi bowiem zatankować, a przy stosunkowo niskich cenach ropy podwyżka nie będzie aż tak odczuwalna.

Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku, tłumaczy, że rząd będzie musiał na tyle umiejętnie planować i realizować przyszłoroczny budżet, by zbić dziurę w finansach publicznych (a więc nie tylko budżetu, ale także samorządów, ZUS, KRUS i NFZ) z 7 proc. produktu krajowego brutto w przyszłym roku do 3 proc. w 2011 r. O zmniejszenie deficytu w takim tempie apeluje do Polski Komisja Europejska.

- Jeżeli minister mówi o podniesieniu samego deficytu budżetowego z 27 do 50 mld zł, to oznacza, że będziemy musieli się zapożyczyć, powiększając dług publiczny - mówi Petru, przypominając niechlubny przypadek Węgier, gdzie 10-procentowy deficyt sektora finansów spowodował drastyczną podwyżkę podatku VAT. Ten scenariusz może się powtórzyć także u nas. Węgry zmagają się dziś z długiem publicznym przewyższającym 70 proc. PKB i mają coraz niższą wiarygodność wśród inwestorów.

Tomasz Ł.Rożek

  • Polska Dziennik Bałtycki

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

15.11.2009, 13:56

Cwaniactwo polityczne, jasne, wyżyjcie się na społeczeństwie, a dalej będziemy państwem wytykanym palcami.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3